Czy uda się gdyniankom zrewanżować za porażkę w Stambule?
W Eurolidze koszykarek zaczyna się rewanżowa runda rozgrywek. Lotos Gdynia podejmuje w czwartek na własnym parkiecie Fenerbahce Stambuł. Pierwszy mecz tych drużyn w Turcji zakończył się zwycięstwem gospodyń 79:59. Gdynianki liczą na udany rewanż. Początek meczu w hali GOSiR przy ul. Olimpijskiej o godz. 17.30.
Niestety, w barwach Lotosu nie wystąpi w tym meczu nowy nabytek drużyny, Ruth Riley. Amerykanka nie została przez kierownictwo gdyńskiej drużyny zgłoszona do Euroligi, ponieważ w Lotosie są już dwie koszykarki zza oceanu, a zgodnie z regulaminem tych rozgrywek w meczu modą wystąpię tylko dwie zawodniczki spoza Europy. Riley będzie pomagać Lotosowi w walce o odzyskanie tytułu mistrzyń Polski.
W pierwszej rundzie podopieczne trenera Krzysztofa Koziorowicza nie zaznały smaku wygranej. Ich przeciwniczki odniosły trzy zwycięstwa. Pierwsza konfrontacja z Fenerbahce gdyńskim koszykarkom wyraźnie nie wyszła. Rozpoczęły od 2:13 i nie były już w stanie odrobić tych strat. Pozwoliły przeciwniczkom na oddanie aż dziewięciu celnych rzutów zza linii 6,25 m. Nie popisały się również środkowe, które wyraźnie przegrały zbiórki (35-51). Najskuteczniejszymi zawodniczkami Fenerbahce były w tym spotkaniu: Saziye Karsli 19 pkt., Cappie Pondexter (18) i Linda Fröhlich (15). Choć w pierwszej rundzie koszykarki Lotosu nie wygrały żadnego meczu, ciągle jeszcze mają realne szanse na zakwalifikowanie się do play off.